Trzy polityczne mity w Polsce

Autor: Stan Polityki 17 stycznia 2020

Na StanPolityki.pl obalamy trzy powszechnie obowiązujące teorie dotyczące polskiej polityki. Czekacie na “mijankę” pomiędzy Lewicą a Koalicją Obywatelską? Liczycie na skręt PiS do centrum i budowanie polskiego CDU? Obstawiacie, że do drugiej tury wyborów zamiast kandydata KO wejdzie “czarny koń”? Uważajcie, bo możecie się nie doczekać.

W mediach co chwilę pojawiają się nowe, sensacyjne teorie, według których kolejne wybory przyniosą całkowite trzęsienie ziemi na polskiej scenie politycznej. Głosy te słychać szczególnie przed wyborami. Dziennikarze, publicyści, eksperci prognozują scenariusze, które rozbudzają emocje i oczekiwania. W polskiej polityce nie ma rzeczy niemożliwych. Przekonaliśmy się o tym nie raz od 2015 roku, ale niektóre scenariusze są mniej prawdopodobne niż inne, a na wszystko są konkretne dane. Poniżej trzy powszechne scenariusze, które… najpewniej się nie spełnią.

Mit nr 1: Nowa Lewica przegoni Koalicję Obywatelską

Przed wyborami parlamentarnymi wręcz powszechna była teza, że już w samych wyborach albo niedługo po nich Lewica zastąpi Koalicję Obywatelską jako lidera opozycji, zajmując drugie miejsce zaraz za PiS. Mówił tak choćby Jacek Żakowski czy Adam Hofman oraz wielu, naprawę wielu publicystów i dziennikarzy.

Poglądy polityczne wyborców Lewicy (grudzień 2019)

1. Jak wiemy, nie stało się to w wyborach parlamentarnych, ale teza nadal jest żywa i ma swoich zwolenników. Po pierwsze, według badania IBSP przeprowadzonego w połowie grudnia, wyborcy Nowej Lewicy to przeważnie osoby o poglądach zdecydowanie lub raczej lewicowych (72,88% całego elektoratu partii).

Poglądy polityczne wyborców KO (grudzień 2019)

Z kolei poparcie dla Koalicji Obywatelskiej deklarują badani o poglądach centrowych – 52,89% oraz raczej lub zdecydowanie lewicowych 26,24%.

Poglądy polityczne Polaków (grudzień 2019)

  • Zdecydowanie lewicowe
  • Raczej lewicowe
  • Centrowe
  • Raczej prawicowe
  • Zdecydowanie prawicowe
  • Nie wiem/Nie potrafię określić

Nie byłoby to na tyle ważne, gdyby nie fakt, że dziś w Polsce podział według poglądów wygląda następująco: najwięcej jest wyborców deklarujących poglądy prawicowe (zdecydowanie lub raczej) jest ich 30,71%, dlatego nie dziwi też dominacja PiS na scenie politycznej. Druga grupa w kolejności to wyborcy centrowi 25,44%, dopiero potem wyborcy lewicowi, których jest niewiele więcej niż 20% Partia, która lokuje się bardziej w centrum sceny politycznej niż na lewo ma po prostu do dyspozycji zdecydowanie więcej wyborców, podkradając wyborców z lewej i prawej strony, a dodatkowo mocno bazując na centrowych wyborcach. Gdyby miało dojść do zamiany ról między Koalicją Obywatelską a Lewica, musiałyby one również zamienić się miejscami pod względem struktury wyborców, czyli Lewica musiałaby być bardziej centrowa od Koalicji, a sama Koalicja stać się albo bardziej lewicowa, albo bardziej prawicowa. Realny scenariusz? Raczej nie, szczególnie gdy partia z aspiracjami na II miejsce w nazwie deklaruje, że jest … Lewicą.

2. Wbrew mitowi o niechybnej “mijance” różnica pomiędzy Lewicą a Koalicją Obywatelską….powiększa się. W niedawnym sondażu IBRiS poparcie dla KO sięga ponad 30% a różnica pomiędzy nimi a Lewicą to dziś prawie 16 p.p. W wyborach w październiku ta różnica wynosiła nieco ponad 14,5 p.p. O słabości Lewicy może choćby świadczyć fakt, że w przyspieszonych wyborach na Prezydenta Gliwic 5 stycznia wygrał w I turze kandydat popierany przez KO, a kandydat Lewicy… nie zebrał wymaganej liczby podpisów, by wystartować.

3. Gdy popatrzymy na mapę poparcia dla Lewicy i Koalicji Obywatelskiej w ostatnich wyborach, to widzimy, że mapa ich poparcia w dużym stopniu pokrywa się, to znaczy rywalizują o tego samego wyborcę w tych samych powiatach i miastach. Jak pisaliśmy na Stanie Polityki już w listopadzie, w 11 największych miastach Koalicja Obywatelska zdobyła ponad 1,3 mln głosów, co stanowi ponad ¼ wszystkich głosów oddanych na tę partię w październiku 2019 roku. Porównywalnie, Lewica zdobyła w tych 11 miastach 26,37% swojego całego poparcia, jednak przekłada się to na 612 tys. głosów. Czyli tylko w tych 11 miastach KO ma nad Lewicą przewagę prawie 700 tys. głosów, co ważniejsze w tych miastach średnia przewaga KO nad Lewicą jest wyższa niż w reszcie kraju. Nie bez znaczenia jest też fakt, że w 9 na 11 największych miast rządzą prezydenci związani z KO, a nie z Lewicą więc trudno dziś wyobrazić sobie scenariusz, że w tych miastach Lewica wyprzedza Koalicje, a skoro nie wyprzedza w tych miastach (pamiętajmy to ¼ wyborców tych partii) to trudno sobie wyobrazić zamianę ról w kraju.

Mit nr 2: PiS idzie w stronę centrum, buduje “Polskie CDU”

Zaraz po wyborach parlamentarnych pojawiło się wiele opinii, że droga polityczna partii rządzącej wiedzie ku centrum, pozyskiwania umiarkowanych wyborców, w tym tych wielkomiejskich i że niezadowalający wynik PiS z ostatnich wyborów to właśnie efekt straty tych wyborców wielkomiejskich i umiarkowanych. Niektórzy dziennikarze pisali wprost o “Polskim CDU” na wzór centroprawicowej partii Angeli Merkel, która jest głównym sojusznikiem Koalicji Obywatelskiej w Europejskiej Partii Ludowej.

1. Po pierwsze sama diagnoza niezadowalającego wyniku PiS jest nieprawdziwa, gdy porównamy rekordowy wynik PiS do Europarlamentu 45,38% i wynik do polskiego parlamentu 43,59% i nałożymy różnicę na powiaty, widzimy, że straty te wynikają nie ze spadku w większych miastach, bo w większości miast PiS swoje poparcie… zwiększył. Było tak np. w Warszawie (+ 0,42 p.p.), Łodzi (+ 0,56 p.p.) czy Katowicach (+ 0,49 p.p.). Straty PiS występują głównie tam, gdzie ta partia miała bardzo wysokie poparcie i pokrywa się z poparciem PSL oraz co ważniejsze Konfederacji.

 

Poglądy polityczne wyborców PiS (grudzień 2019)

2. Szczególnie ta druga partia, czyli Konferencja to czarny sen Jarosława Kaczyńskiego, gdy porównamy elektoratu tych dwóch partii pod względem poglądów politycznych to Konfederacja jest jedyną siłą, która jest w stanie podkradać PiS wyborców prawicowych, ten wyłom w elektoracie jest bardzo widoczny, gdy patrzymy na poparcie dla PiS ze względu na wiek i płeć.

Poglądy polityczne wyborców Konfederacji (grudzień 2019)

Elektorat Konfederacji to w 80% mężczyźni w zdecydowanej większości w wieku do 30. roku życia, to właśnie w jednej i drugiej grupie widoczne są wyłomy w elektoracie PiS i największe ubytki. Trudno spodziewać się, by marsz do centrum po umiarkowanego wyborcę miał spowodować powrót wyborców z południa Polski i o poglądach zdecydowanie lub raczej prawicowych.

3. To nie przepływy pomiędzy partiami, ale mobilizacja, która przekłada się na frekwencję w poszczególnych powiatach, wpływa najbardziej na wyniki wyborów w Polsce. Gdy porównamy różnicę we frekwencji, pomiędzy wyborami do PE a wyborami do Sejmu zauważymy, że ta część, która chętniej głosuje na PiS nie zmobilizowała się aż tak bardzo, jak regiony głosujące na opozycję. Trudno zmobilizować własnych wyborców wyciągając dłoń do wyborców przeciwników politycznych i prowadząc łagodną politykę oparta na kompromisach. Analiza wyników do Parlamentu sugerowała właśnie zaostrzenie kursu.Ostatnie kroki dotyczące twardej polityki w stosunku do Izraela, sądów i Unii Europejskiej zdają się potwierdzać, że żadnego marszu do centrum nie będzie a co ważniejsze… nikt go nie planował.

Mit nr 3: “Czarny koń” w II turze wyborów prezydenckich

To mit najmłodszy, związany z wyborami prezydenckimi i startem w wyborach prezydenckich takich kandydatów jak Władysław Kosiniak-Kamysz, Szymon Hołownia czy Robert Biedroń. Każdy z tych kandydatów deklaruje, że zmierzy się w II turze z Andrzejem Dudą, w naturalny sposób wyprzedzając Małgorzatę-Kidawę Błońską.

1. Zwolennik “czarnego konia” powie: “Nie takie niespodzianki widzieliśmy w polskiej polityce”. Czy na pewno? Pierwszym przytaczanym przykładem jest oczywiście “niespodziewany” sukces Andrzeja Dudy, któremu też nie dawano większych szans. Przytaczając ten przykład, zapomina się, że kandydat PiS i PO spotykali się w II turze wyborów od 2005 roku. Po drugie, gdy popatrzymy na mapę poparcia Andrzeja Dudy z I tury wyborów oraz mapę poparcia Jarosława Kaczyńskiego z 2010 roku są one niemal identyczne. Gdy patrzymy na te dwie mapy wynik Andrzeja Dudy, kandydata partii, która otrzymała w wyborach samorządowych w 2014 prawie 30% i którego kandydat w II turze osiągał zawsze wynik powyżej 30%, jest już mniejszym zaskoczeniem.

2. Również ostatnie sondaże, w tym sondaż IBSP pokazują, że w badaniu nie widać potencjalnego “czarnego konia” z szansą na II turę. Wręcz przeciwnie, różnica pomiędzy MKB a trzecim kandydatem to 2x, a nawet 3x pomiędzy nimi. Pada oczywiście argument “ale Paweł Kukiz” – zgoda, wynik Pawła Kukiza był imponujący, ale korelacja wzrostu Pawła Kukiza była mocno powiązana ze spadkami, jakie dotyczyły Bronisława Komorowskiego. To dotyczy zresztą każdego urzędującego Prezydenta. Bronisław Komorowski tracił również w 2010, gdy pełnił obowiązki głowy państwa, poparcie tracił też Aleksander Kwaśniewski, któremu ostatecznie udało się zakończyć wybory w I turze, ale jego notowania wcześniej były jeszcze wyższe. Gdyby w takim samym scenariuszu miał pojawiać się kandydat taki jak Paweł Kukiz, to musiałby to być kandydat, który czerpałby z głosów urzędującego Prezydenta. By dogonić MKB taki kandydat musiałby “podebrać” głowie państwa około 10 p.p. a to oznacza, że wynik Andrzeja Dudy musiałby, zamiast dzisiejszych 45% wynosić około 35%. Czy taki scenariusz jest realny? W ostatnim badaniu IBSP Prezydent Duda mógł liczyć na 93% głosów wyborców PiS, ten wskaźnik musiałby spaść do około 70%, żeby taki scenariusz mógł się zmaterializować.

3. Osobna kwestia to “konserwatyzm” wyborców Platformy Obywatelskiej. Tak jak poparcie dla kandydata PiS nie zmieniało się w ostatnich latach, tak tym bardziej poparcie dla kandydata Platformy w wyborach prezydenckich pozostawało raczej niezmienne, bez względu czy kandydatem był Donald Tusk, czy Bronisław Komorowski. Mapa poparcia w powiatach tych kandydatów jest bardzo podobna i pokrywa się z mapą poparcia dla KO w ostatnich wyborach parlamentarnych. Czarny koń wyborów, by móc liczyć na II turę, musiałby wywrócić tę mapę do góry nogami i zaburzyć zachowania wyborców ukształtowane ponad 15 lat temu. Czy dziś widać na horyzoncie takiego kandydata? Raczej nie.

Przeczytaj także

Lukasz-Szumowski-liderem-zaufania

Czy Łukasz Szumowski pozostanie liderem zaufania?

Zdecydowanie nie. Prognozujemy jakie miejsce na scenie politycznej zajmować będzie Minister Zdrowia w najbliższych miesiącach i czy pozostanie liderem zaufania. W ostatnim badaniu poparcia...

(Nie)Równi Polacy

Politycy zawsze podkreślają, że każdy głos ma dla nich znaczenie i bez względu na to, gdzie mieszkamy, wszyscy jesteśmy dla nich tak samo ważni....

Konserwatyzm wyborców PiS i PO

Wbrew pozorom wyborcy PiS-u i Platformy są do siebie podobni w jednym - są raczej niezmienni w swoich decyzjach. Od 2005 roku w każdych...