10 mln kluczem do prezydentury

Autor: Stan Polityki 4 czerwca 2020

Diagnoza jest prosta — zwycięzcą nadchodzących wyborów prezydenckich zostanie ten kandydat, któremu uda się zgromadzić głosy 10 mln Polaków. Proste? Na StanPolityki.pl pokazuje, że zdecydowanie nie, o czym świadczą historie dotychczasowych elekcji prezydenckich, a także wyniki kolejnych wyborów parlamentarnych. Do tej pory taki wynik udało się osiągnąć tylko Lechowi Wałęsie w 1990 r.

Tylko w pierwszych wolnych wyborach prezydenckich w Polsce w 1990 r. udało się któremuś z kandydatów przekroczyć 10 mln głosów. Był to Lech Wałęsa, na którego w II turze zagłosowało dokładnie 10 622 696 obywateli (co stanowiło poparcie na poziomie 74,25%).  W kolejnych elekcjach najbliższym zdobycia 10 mln głosów w wyborach prezydenckich był Aleksander Kwaśniewski i to dwukrotnie — zarówno w 1995 r., jak i w 2000 r., kiedy wygrał wybory prezydenckie już w I turze głosowania.  

W 1995 r. w II turze A. Kwaśniewski zdobył 9,7 mln głosów, a L. Wałęsa nieco ponad 9 mln i były to jedyne wybory prezydenckie, gdzie obu kandydatów przekroczyło 9-milionowe poparcie. Nie ma w tym nic dziwnego, jeżeli weźmiemy pod uwagę, że frekwencja w II turze wyniosła aż 68,23%. Z kolei w 2000 r. A. Kwaśniewski zdobył prawie 9,5 mln głosów (9 485 224) i tym samym poparcie na poziomie 53,90% przy frekwencji 61,12%. W kolejnych wyborach prezydenckich kandydaci nie byli w stanie przekroczyć nawet 9 mln głosów, nie mieliśmy też już frekwencji, która sięgałaby 60%. Tym, samym ten, kto przekroczy magiczne 10 mln głosów w 2020 r., będzie pierwszym, któremu uda się to w całej historii wyborów w wolnej Polsce.

W 2005 r., kiedy prezydencka rywalizacja toczyła się na osi Donald Tusk — Lech Kaczyński w II turze głosowania (przy frekwencji 50,99%) kandydat PiS otrzymał poparcie 8,3 mln obywateli (8 257 468), a drugi D. Tusk dostał łącznie 7 mln głosów. W 2010 r. frekwencja wyższa w II turze o 4,32 p.p. sprawiła, że na zwycięskiego Bronisława Komorowskiego zagłosowało 8,9 mln wyborców, a Jarosław Kaczyńskim dostał ich o milion mniej – 7,9 mln. Z kolei w 2015 r., frekwencja w II turze była niemal identyczna z tą przed pięcioma laty (55,34% w zestawieniu z 55,31% z 2010 r.), jednak dystans zwycięzcy — Andrzeja Dudy i przegranego Bronisława Komorowskiego, jeżeli chodzi o liczbę głosów, był znacznie mniejszy. Kandydat PiS dostał ich 8,6 mln a walczący o reelekcję B. Komorowski 8,1 mln, a różnica wyniosła dokładnie 518,3 tys. głosów.

Liczby głosów zwycięzców wyborów prezydenckich w Polsce

  • L. Wałęsa II tura 1990
  • A. Kwaśniewski II tura 1995
  • A. Kwaśniewski I tura 2000
  • L. Kaczyński II tura 2005
  • B. Komorowski II tura 2010
  • A. Duda II tura 2015

W przypadku wyborów parlamentarnych (od nowej ordynacji w 2001 r.) zarówno w 2001 r., jak i w 2005 r. łączna liczba głosów partii z największym poparciem (SLD-UP oraz PO w 2001 r. oraz PiS i PO w 2005 r.) oscylowała wokół 6-7 mln, ciężko byłoby więc aspirować do 10-milionowego poparcia dla któregokolwiek z ugrupowań. Chociaż później liczby te wzrastały, żadne ze zwycięskich ugrupowań nie przekroczyło samodzielnie 7 mln głosów, a rekordzistą było PO w 2007 r., gromadząc głosy 6 701 010 obywateli. Przełomu dokonało dopiero Prawo i Sprawiedliwość w 2019 r., kiedy w wyborach do Sejmu na partię tę zagłosowało 8 051 935 Polaków, a więc tylko niecałe 600 tys. mniej, niż na Andrzeja Dudę w 2015 r.

Liczby głosów zwycięzców wyborów parlamentarnych w Polsce

  • SLD-UP 2001
  • PiS 2005
  • PO 2007
  • PO 2011
  • PiS 2015
  • PiS 2019

Przed wyborami, które czekają nas 28 czerwca, jesteśmy jednak w sytuacji, która do tej pory nie miała miejsca. Trwająca pandemia koronawirusa, przełożenie w ostatniej chwili wyborów z 10 maja, zmiana kandydata przez PO z pikującej w dół w sondażach MKB na szybko trafiającego do czołowej dwójki Rafała Trzaskowskiego… To wszystko sprawia, że mobilizacja wyborców, którzy jeszcze kilka tygodni temu bali się głosowania 10 maja, jest wyższa, niż kiedykolwiek. Wyższy jest także poziom politycznej polaryzacji, gdzie spór ponownie został sprowadzony do walki dwóch głównych ugrupowań PiS i PO, a na korzyść Rafała Trzaskowskiego mocno gra efekt “świeżości” kandydata, który pojawił się zaledwie 3 tygodnie temu. Wszystko to sprawia, że 10 mln głosów dla jednego z kandydatów w II turze jest realne bardziej, niż kiedykolwiek. A ten, któremu uda się powtórzyć wynik, który do tej pory osiągnął tylko L. Wałęsa 30 lat temu, zamieszka w Pałacu Prezydenckim na kolejne 5 lat.

Przeczytaj także

Prognoza prezydencka II tury – StanPolityki.pl

Na nieco ponad tydzień przed wyborami publikujemy najnowszą prognozę II tury wyborów prezydenckich. Jak aktualnie wygląda rywalizacja na linii Andrzej Duda — Rafał Trzaskowski?...

Prognoza II tury za granicą

To jak potoczy się II tura 12 lipca, w dużej mierze zależy też od tego, jak zagłosują Polacy mieszkający za granicą. Dla którego z...

Sondaż IBSP dla StanPolityki.pl najdokładniejszy

Jak pokazują rankingi SprawdzamySondaże.pl, to właśnie prezydencki sondaż IBSP (Ogólnopolska Grupa Badawcza) dla StanPolityki.pl okazał się najdokładniejszym badaniem z błędem łącznym 3,72 p.p. Jak...

Ostatni przed ciszą wyborczą prezydencki sondaż IBSP

Jak pokazuje sondaż przeprowadzony przez Instytut Badań Spraw Publicznych (Ogólnopolska Grupa Badawcza) w dniach 25-26.06.2020 dla StanPolityki.pl, by rozstrzygnąć wybory prezydenckie konieczna będzie II...