PiS może już nigdy nie odzyskać Senatu?

Autor: Stan Polityki 15 listopada 2019

Opozycja a dokładniej “Pakt Senacki” w ostatnich wyborach “wygrała” z PiS w 61 na 100 okręgów wyborczych. Taki obraz wyłania się, gdy porównamy łączny wynik do Sejmu trzech partii “Paktu Senackiego” oraz wynik PiS nałożone na okręgi do Senatu. Przed totalnym zdominowaniem izby wyższej uratowali PiS kandydaci innych komitetów, którzy odbierali opozycji głosy w tych okręgach. Jeśli taki układ utrwali się na scenie politycznej, PiS może już nigdy nie zdobyć większości w Senacie bez zmiany ordynacji lub okręgów.

Bardzo wyrównany wynik wyborów senackich (które i tak były sporym zaskoczeniem) może przysłaniać fakt, że sytuacja PiS, jeżeli chodzi o Senat, jest bardzo pesymistyczna. W obecnej sytuacji podziału na scenie politycznej i współpracy opozycji na zasadzie wszyscy przeciw jednemu oraz geografii poparcia dla tych dwóch bloków, szanse PiS na odbicie Senatu w następnych wyborach są bardzo małe.

Po pierwsze, PiS zdobył w tych wyborach (nawet przy rekordowym wyniku jak na wybory parlamentarne) i tak o 906 tys. mniej głosów niż partie opozycyjne. Po drugie, ordynacja jest dla PiS w Senacie bardzo niekorzystna (w przeciwieństwie do ordynacji w Sejmie, która zagwarantowała PiS samodzielną większość). Poparcie dla partii rządzącej “skumulowane” jest w pewnych rejonach kraju dużo bardziej niż w pozostałych, co daje negatywny efekt dla PiS w okręgach jednomandatowych.

Można to porównać do systemu elektorskiego w Stanach Zjednoczonych, gdzie różnica wygranej w danym okręgu/stanie nie ma znaczenia dla ostatecznego wyniku. Bez znaczenia pozostaje fakt, czy partia, która i tak uzyskuje tylko jeden mandat, zdobywa tam 51%, czy 70% poparcia (lub jak w stanach określoną liczbę głosów elektorskich). Dlatego np. Hillary Clinton wygrała z Donaldem Trumpem biorąc pod uwagę głosy amerykanów, ale przegrała przez mniej głosów elektorskich.

Głosy opozycji (w tym przypadku trzech partii paktu senackiego, czyli KO+SLD+PSL) są dużo bardziej proporcjonalnie rozmieszczone, niż głosy PiS, co ma kolosalne znaczenie przy okręgach jednomandatowych. Można to zobaczyć przy porównaniu tych dwóch map skali poparcia PiS i partii opozycyjnych w powiatach.

Wybory parlamentarne 2019 r.

Poparcie dla opozycji w wyborach do Sejmu w podziale na powiaty

Wybory parlamentarne 2019 r.

Poparcie dla PiS w wyborach do Sejmu w podziale na powiaty

Najciekawsze jest jednak to, co ukaże nam się, gdy nałożymy poparcie opozycji i PiS do Sejmu na okręgi do Senatu. Przy tak skonstruowanym zestawieniu widać, że opozycja powinna zdobyć nie 51 (razem z senatorami niezależnym, ale popieranymi przez pozycję), ale aż 60 mandatów do Senatu.

I tu kilka ważnych wniosków:

Wybory parlamentarne 2019 r.

Poparcie opozycji (KO+SLD+PSL) i PiS do Sejmu w podziale na okręgi do Senatu

Jedyny ogólnopolski komitet (Konfederacja), który nie uczestniczył ani w jednym ani drugim bloku nie miał zasadniczo większego wpływu na wynik kandydatów do Senatu, o czym za chwile. 

Druga obserwacja jest taka, że tam, gdzie przewagę nad opozycją w wyborach do Sejmu miał PiS, tam we wszystkich okręgach do Senatu wygrywali kandydaci PiS, nie ma tu ani jednego odstępstwa.

10 przypadków, w których w okręgu wygrywała opozycja, ale przegrywał kandydat opozycji do Senatu to okręgi, w których było więcej niż tylko dwóch kandydatów. Każdy z tych przypadków można analizować osobno i sprawdzać, który kandydat odegrał tu największą rolę, ale wszystkich przypadków, oprócz jednego związanego ze startem Lidii Staroń, dałoby się uniknąć przy odpowiednich negocjacjach i ustaleniach z innymi komitetami.

Mnogość kandydatów w zdecydowanie większym stopniu zaszkodziła kandydatom opozycji niż kandydatom PiS. Tam, gdzie było przynajmniej trzech kandydatów, średnie poparcie dla kandydata opozycji wynosiło 82,44% poparcia dla partii wchodzących w skład paktu senackiego do Sejmu, przy kandydatach PiS ten wskaźnik był o 16,24 p.p. wyższy.

Ciekawa jest też obserwacja, o której pisaliśmy powyżej, jaki wpływ na wyniki kandydatów opozycji i PiS miały głosy oddane na Konfederację oraz inne, mniejsze komitety do Sejmu zarejestrowane w niektórych okręgach. Możemy to zauważyć w okręgach, gdzie do wyboru było tylko dwóch kandydatów opozycji i PiS. Wtedy średni wynik kandydatów PiS wyniósł tam 107,34% poparcia dla PiS a dla kandydata opozycji 106,22% poparcia dla partii opozycyjnych co pokazuje, że głosy Konfederacji rozeszły się raczej proporcjonalnie, z małym wskazaniem na rzecz PiS, ale bez realnego wpływu na rozstrzygnięcia w żadnym z okręgów. 

Wybory parlamentarne 2019 r.

Głosy oddane na kandydata do Senatu, a poparcie w wyborach do Sejmu (Opozycja)

Wybory parlamentarne 2019 r.

Głosy oddane na kandydata do Senatu, a poparcie w wyborach do Sejmu (PiS)

Wniosek, jaki nasuwa się, po analizie tych wyników jest taki, że jeśli PiS przy obecnym układzie sceny politycznej kiedykolwiek chce mieć swojego marszałka w Senacie, będzie musiał albo zmienić ordynację, albo zmienić okręgi wyborcze tak, by skorygować niekorzystny rozkład poparcia dla tej partii w ramach JOW.

Przeczytaj także

Depolaryzacja – nowy trend w polskiej polityce

Od lat w Polsce można było dostrzec polaryzację społeczeństwa pomiędzy dwoma największymi partiami polskiej sceny politycznej – Prawem i Sprawiedliwością oraz Platformą Obywatelską (startującą...

OGB nagrodzona po raz kolejny!

To już drugie wyróżnienie OGB w Konkursie o Puchar Pytii, organizowanym przez Centrum Badań Ilościowych nad Polityką Uniwersytetu Jagiellońskiego!

Płaca minimalna – kogo kusi PiS

Czy propozycja podniesienia płacy minimalnej to był ruch, który miał przekonać do PiS nowych wyborców, czy może zmobilizować tych, których partia rządząca już ma?...