Depolaryzacja – nowy trend w polskiej polityce

Autor: Stan Polityki 28 listopada 2019

Od lat w Polsce można było dostrzec polaryzację społeczeństwa pomiędzy dwoma największymi partiami polskiej sceny politycznej – Prawem i Sprawiedliwością oraz Platformą Obywatelską (startującą później jako Koalicja Europejska i Koalicja Obywatelska). Momentem kulminacyjnym, pokazującym dominację tych dwóch bloków, były wybory do Parlamentu Europejskiego. Od tego czasu widzimy wyraźny trend odchodzenia od silnej polaryzacji dzięki któremu zyskują mniejsze partie.

Początek polaryzacji

Odkąd w polskiej polityce pojawiły się dwie niezwykle silne partie, mające ogromne ambicje i zdolności do przyciągnięcia Polaków swoimi pomysłami i ideami, nasza scena polityczna zaczęła dzielić się na dwa dominujące obozy – wyborców Prawa i Sprawiedliwości oraz elektorat Platformy Obywatelskiej. Przez lata trend polaryzacji polityki widoczny był przy okazji kolejnych starć o władzę w kraju. Początkiem były wybory do Parlamentu Europejskiego w 2014 roku, kiedy to dzisiejsi koalicjanci PiS, czyli Polska Razem Jarosława Gowina i Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry, wystartowali jeszcze jako samodzielne partie. Od tego momentu proces konsolidacji i silnej polaryzacji sceny politycznej ciągle rósł. Podczas poprzednich wyborów parlamentarnych w 2015 roku główne partie (PiS i PO) zdobyły razem prawie 2/3 wszystkich głosów (61,67%), zostawiając w tyle pozostałe ugrupowania. Podobnie sytuacja wyglądała przy wyborach samorządowych w 2018 roku, kiedy to na PiS i Koalicję Obywatelską (w której prym wiodło PO) zagłosowało aż 61,1% Polaków. Mniejsza polaryzacja w tym przypadku jest skutkiem startu lokalnych komitetów takich jak np. Bezpartyjni Samorządowcy.  

Maj 2019 momentem kulminacyjnym

Wybory do Europarlamentu były kulminacyjnym momentem polaryzacji sceny politycznej w Polsce. 26 maja 2019 roku aż 83,85% wyborców zagłosowało na dwie największe partie polityczne. Prawo i Sprawiedliwość zdobyło 45,38% głosów, z kolei Koalicję Europejską poparło 38,47% Polaków. Pozostałe 16,15% głosów rozłożyło się pomiędzy Wiosnę Roberta Biedronia, Konfederację, Kukiz’15, Lewicę i kilka mniejszych partii. Zresztą, jeśli weźmiemy pod uwagę, że polaryzacja ta wynikała z sojuszu po stronie opozycji, to nawet sondaże przedstawiające te partie osobno wskazywały na niezwykle silną polaryzację Przykładem jest sondaż IBSP z marca 2019 roku, w którym w przypadku preferencji wyborczych do Sejmu pytaliśmy o partie osobno. Zgodnie z jego wynikami PiS i PO mogły łącznie liczyć na 70,25% głosów.

Depolaryzacja po wyborach europejskich

Łączne wyniki PO + PiS kontra reszta ugrupowań

  • Sejm 2015
  • Samorząd 2018
  • PE 2019
  • Sejm 2019
  • Nasza prognoza

Proces depolaryzacji rozpoczął się zaraz po wyborach do PE, kiedy to rozpadła się Koalicja Europejska a w siłę zaczęła rosnąć Konfederacja. Szeroki wachlarz idei i pomysłów spowodował, że Polacy nie musieli tak naprawdę wybierać pomiędzy dwoma partiami. Dostali ciekawe alternatywy, które lepiej wpasowały się w ich potrzeby i poglądy polityczne, co spowodowało zmniejszenie hegemonii PiS-u i Koalicji Obywatelskiej (w wyborach do PE startująca jako Koalicja Europejska). W wyborach parlamentarnych 13 października 2019 roku dwie największe polskie partie zdobyły w sumie 70,99% głosów (PiS – 43,59%, KO – 27,40%). Pozostałe ugrupowania uzyskały łącznie 29,01%, co jest bez mała dwukrotnie lepszym wynikiem niż w wyborach europarlamentarnych. Taka tendencja utrzymuje się również po październikowych wyborach. Jak wynika z prognozy portalu StanPolityki.pl z 22 listopada 2019 roku, PiS popiera 43,72% Polaków, a Koalicję Obywatelską 26,15%. Trzecią partią jest SLD – 14,32%, a dalsze miejsca zajmują PSL (7,98%) i Konfederacja (7,66%). Niecałe 0,2% wyborców zagłosowałoby z kolei na inną partię. Sumaryczne poparcie dla PiS-u i KO wynosi więc obecnie 69,87% i spadło przez miesiąc o ponad 1 p.p. Pokazuje to, że trend depolaryzacji w dalszym ciągu się utrzymuje i być może będzie miał wpływ na wyniki majowych wyborów prezydenckich.   

Łączne wyniki dwóch pierwszych kandydatów w wyborach prezydenckich kontra reszta kandydatów

  • 1990 r.
  • 1995 r.
  • 2005 r.
  • 2010 r.
  • 2015 r.

Proces ten będzie się zapewne pogłębiał, a jego skutki możemy zauważyć już w wyborach prezydenckich, gdzie łączne poparcie dla Andrzeja Dudy i kandydata Koalicji Obywatelskiej w I turze może być niższe niż 65% (w I turze wyborów Prezydenckich w 2015 roku łączne poparcie dla Andrzeja Dudy i Bronisława Komorowskiego wyniosło 68,53%). Byłby to najniższy łączny wynik dwóch pierwszych kandydatów w wyborach prezydenckich od czasu wyborów w 1990 roku i wyniku Lecha Wałęsy i Stanisława Tymińskiego.

Przeczytaj także

OGB nagrodzona po raz kolejny!

To już drugie wyróżnienie OGB w Konkursie o Puchar Pytii, organizowanym przez Centrum Badań Ilościowych nad Polityką Uniwersytetu Jagiellońskiego!

PiS może już nigdy nie odzyskać Senatu?

Opozycja a dokładniej “Pakt Senacki” w ostatnich wyborach “wygrała” z PiS w 61 na 100 okręgów wyborczych. Taki obraz wyłania się, gdy porównamy łączny...

Płaca minimalna – kogo kusi PiS

Czy propozycja podniesienia płacy minimalnej to był ruch, który miał przekonać do PiS nowych wyborców, czy może zmobilizować tych, których partia rządząca już ma?...